poniedziałek, 16 maja 2016

Dżemowy zlot Moonwalkers - Katowice

Witajcie!

Dzisiaj przychodzę z postem na temat sobotniego zlotu Moonwalkers w Katowicach. Był on organizowany z okazji Dnia Moonwalk'u (16.05. czyli dzisiaj).


            Dzień zaczął się bardzo dobrze. Wstałam około godziny 8:00. Nie mogłam dłużej spać, ciągle myślałam o tym co spotka mnie  o 13:00.
            Wyjechałam z domu niedługo przed 12:30. Wsiadłam do autobusu. Zbliżając się coraz bardziej do celu, czułam wielki stres. Nachodziły mnie obawy, że nie poznam moich rówieśników.
Dotarłam cała zdruzgotana na dworzec autobusowy, gdzie wysiadłam. Była godzina 12:56. Wszyscy już tam czekali, było 11 osób. Gdy się przywitaliśmy, postanowiliśmy pójść do Maca.
Połączyliśmy stoliki tak, aby każdy  miał swoje miejsce. Na początku panował chaos. Wszyscy podzieliliśmy się na grupy. Było tak dość długo. Ja, Wiktoria i Aga postanowiłyśmy, że ich zostawimy, mówiąc, że idziemy szukać wegańskiego jedzenia, tak też zrobiliśmy. W międzyczasie podeszliśmy do Bubble Tea. Zjechałyśmy na dół i z powrotem do góry. Długo się nie pojawiałyśmy, więc napisałyśmy Emilii, że Wiktoria się zgubiła. Gdy w końcu znalazłyśmy to wegańskie jedzenie, wróciłyśmy w trójkę do stolików. Wtedy także panował gwar. Przytoczyliśmy temat Michaela i wtedy właśnie zaczęliśmy słuchać siebie wzajemnie. Każdy z osobna opowiadał, w jaki sposób poznał Michaela. Dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy. Paweł, który wielokrotnie brał udział w castingach do Talent Show typu: Mam Talent, X Factor, itp. mawiał, że kocha tańczyć i stara się być w tym najlepszy. Aga, jak my wszyscy namawialiśmy, aby coś zatańczył. Udało się go przekonać, aby zrobił moonwalk'a. W końcu spotkanie organizowane było z okazji Moonwalk Day. Cały Mccdonald's wpadł w wielki zachwyt. Włączyliśmy na pełen regulator Smooth Criminal. Każdy trochę podrygiwał. (...)
Koniec końców wstaliśmy i poszliśmy do Empik'a. Rzuciliśmy się na płyty. Kupowaliśmy hurtowo. Ja kupiłam Queen- A Night At The Odeon 1975. Nie spodziewałam się, że Aga, z okazji urodzin także kupi mi coś podobnego. Podarowała mi płytę Queen- Live In Rainbow 1974.
Aga kupiła płytę Beyonce- Lemonade.
Przed Empikiem wszyscy zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie, oraz nagraliśmy kilka filmików jak śpiewamy piosenki Michaela Jacksona. Zdjęcie poniżej:
Po tym własnie czasie z częścią osób musieliśmy się pożegnać. Pozostała wróciła do GK, właśnie tam skąd przyszliśmy. Ja, Aga i Wiktoria też musiałyśmy się pożegnać, więc tak też zrobiłyśmy i wróciłyśmy do naszych domów.
Cieszę się, że tyle nas było i nikt w trakcie zlotu nam nie uciekł. Mamy szczęście, że w Katowicach takie spotkanie się udało w tak licznej grupie. Mam nadzieję, że jeszcze to powtórzymy, a do osób, które są smutne, że nie wyszło. Nie martwcie się kiedyś na pewno się spotkacie, mamy przed sobą całe życie!
***


Z okazji Moonwalk Day, życzę wam dużo moonwalków i czego tam chcecie. Kochani moi.<3 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz